GESTURES

Gestures is series of 30 x 30 cm „portraits” of single, isolated brush srtokes of important painters from polish and worldwide art history and artworld.
Series contains 56 pictures, and will increse.



Gest portretowania gestów

Ślad pracy pędzla, będący zapisem malarskiego gestu, bardzo długo uchodził w historii sztuki za esencjonalny wyraz indywidualności danego twórcy. Wedle Immanuela Kanta ręka jest oknem umysłu. Gaston Bachelard pisał o wyobraźni dłoni: „Nawet dłoń ma swoje sny i założenia. Pomaga nam w zrozumieniu najgłębszej istoty materii. To dlatego właśnie pozwala nam wyobrazić sobie jej [formy].”  Z kolei w zakorzenionej w romantyzmie mitologii modernizmu gest prowadzania pędzla był postrzegany jako zapis osobowości i geniuszu, płynący aż z podświadomości. De(kon)strukcji tej mitologii dokonał w latach 60. XX wieku Roy Lichtenstein w serii „Brushstrokes”. Artysta sparodiował i powielił bowiem „niepowtarzalne” gesty abstrakcyjnych ekspresjonistów (m.in. Jacksona Pollocka) w estetyce komiksu, podając przy tym w wątpliwość unikatowość śladów pracy pędzla.
Od roku 2016 w dialog z tego rodzaju artystyczną tradycją wchodzi Marcin Zawicki. Bierze on pod lupę zapisy gestów wybranych malarzy czynnych w różnych epokach aż po wiek XXI. Idzie za wskazaniem Jean-François Lyotarda, który podkreśla: „Malarstwo będzie dobre (zrealizuje swój cel, zbliży się do niego), jeśli zobowiązuje odbiorcę do postawienia pytania, na czym ono polega.” Zawicki serią „Gesty” wpisuje się zatem w nurt tzw. metamalarstwa czy malarstwa samoświadomego, a więc takiego, które nieustannie dokonuje autoanalizy, zapytując o własne rudymenty i kondycję medium. Ponadto zdaniem Lyotarda współcześni twórcy powinni malować sam akt malowania. Za tym tropem czujnie podąża Zawicki, który na własne płótna przenosi powiększone ślady pociągnięć pędzla docenianych malarzy, kierując naszą uwagę na podstawy malarstwa: materię kolorowej farby oraz ekspresję gestu.
Artysta, podobnie jak wcześniej Lichtenstein, kopiuje coś, co z natury rzeczy kopiowane być nie powinno: ślad indywidualności. Nie idzie jednak w estetykę komiksu, lecz powiela gesty wybranych malarzy, naśladując także ich ekspresywną formę. Nie może znać jednak przecież emocji, które towarzyszyły danemu twórcy w momencie, gdy jego pędzel stykał się z płótnem i pozostawiał na nim ślad. Zawicki kopiuje sam wygląd malarskiej materii i czyni z niej motyw jak każdy inny, który można znaleźć w otaczającej rzeczywistości. Tworzy sztukę ze sztuki, demitologizując indywidualność gestu i jego aurę. Jego obrazy są laboratoryjnymi „preparatami”, dzięki którym – jak pod mikroskopem – można przyjrzeć się podstawom malarstwa oraz zrozumieć najgłębszą istotę materii. Perfekcyjnie iluzyjnie i idealnie płasko odwzorowuje grubość faktury i impastowy charakter wybranych „próbek” – tworzy więc trompe-lœil, wobec których – jakby na nowo – stajemy oszołomieni potencjałem malarstwa.

Marta Smolińska, w katalogu „Gesty”, ISBN 978-83-948842-0-8, wyd. Artystyczna Podróż Hestii, Warszawa, 2017


Gestures exhibition in APH Art Pavilion, Warsaw:

fot. Piotr Litwic